Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Bieńkowski

Gdy Moore się kończy

PROCESORY | Dostępne na rynku jednostki obliczeniowe Intela, zgodne z architekturą Nehalem – zarówno te dla komputerów biurkowych, jak i serwerów – produkowane są obecnie w 45-nanometrowym procesie produkcyjnym. Jednak już od początku 2010 r. sukcesywnie zastępowane będą nowymi, 32-nanometrowymi układami Westmere.

Od pojawienia się na rynku w 2006 roku procesorów Core 2 Duo Intel konsekwentnie trzyma się ustalonego przez siebie modelu wprowadzania technologicznych zmian w produkcji wszystkich swoich jednostek centralnych nazwanego Tick-Tock. Nazwa tego mechanizmu, którą po polsku należy przetłumaczyć jako tik-tak (od dźwięku poruszającego się w zegarze wahadła), to nic innego jak ścisłe określenie przedziałów czasowych, w których będą wprowadzane kolejne zmiany technologiczne. W przyjętej przez Intela strategii cykl "Tick" oznacza przejście na nowy, niższy wymiar technologiczny wytwarzania procesorów, cykl "Tock" zaś odpowiada wprowadzeniu nowej architektury.

Jak już wspomnieliśmy, pierwszym cyklem było pojawienie się na rynku procesorów z rodziny Core 2 Duo, czyli kości o 65-nanometrowej architekturze Merom, do której należały układy o kodowych nazwach Conroe, Allendale, Wolfdale. Drugi krok to wprowadzenie do produkcji 45-nanometrowych wersji powyższych układów, a więc jednostek centralnych Core 2 Duo oraz Core 2 Quad o kodowej nazwie Penryn. Niedawno, w kolejnym kroku intelowskiego wahadła postępu, zadebiutowała, ale już bez zmiany 45-nanometrowego procesu technologicznego, architektura Nehalem, czyli układy Intel Core i7. Kolejnym ruchem jest planowane na 2010 rok przeniesienie architektury Nehalem do nowego, tym razem już 32-nanometrowego procesu technologicznego. Nowe procesory noszą wspomniane na początku kodowe oznaczenie Westmere.

Westmere wchodzi na rynek

Układy Westmere tylko w nieznacznym stopniu różnią się od procesorów Nehalem. Architektura tych ostatnich ze względu na swoją modułowość pozwalała już wcześniej dołączać do układu m.in. dowolne kontrolery pamięci, zmieniać wielkość pamięci cache, dodać pamięć podręczną trzeciego, a nawet czwartego poziomu, a także dodać do struktury procesora układ graficzny. Z tej ostatniej możliwości skorzystali teraz inżynierowie Intela i w kościach Arrandale (procesory mobilne do notebooków) i Clarkdale (układy do komputerów biurkowych) pojawił się zintegrowany moduł graficzny. Tym samym, układ graficzny przeniesiony został z chipsetu płyty głównej do procesora. Oczywiście, planowana jest też produkcja kości Clarkdale i Arrandale pozbawionych modułu graficznego. Bez kości graficznej produkowane też będą sześciordzeniowe układy Gulftown przeznaczone do budowy serwerów i zaawansowanych stacji roboczych.

[...]

Autor jest niezależnym dziennikarzem zajmującym się propagowaniem nauki i techniki.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Admin wITek

Admin wITek - Wrzesień 2010

Galeria wITka   

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej