Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Bartłomiej Dymecki

Nie wszystko złoto, co jest w Sieci

HISTORIA | Wyszukiwarki internetowe błyskawicznie zdobywały rynek, aby następnie z wielkim hukiem upadać. Niegdyś popularne witryny dziś są już niemal całkowicie zapomniane. Spójrzmy, jak kształtował się rynek wyszukiwarek przez ostatnie kilkanaście lat i spróbujmy przewidzieć kierunki jego dalszego rozwoju.

Fot. D. Stańda

Zanim w 1991 r. Tim Berners-Lee stworzył sieć WWW, wymiana informacji w ramach globalnych sieci komputerowych wymagała zaawansowanej wiedzy technicznej. W latach 70. ubiegłego wieku zaczęły powstawać BBS-y - serwery udostępniające usługi za pośrednictwem linii telefonicznych. Wśród usług znajdowały się grupy dyskusyjne i poczta elektroniczna. Funkcjonowały one także w Polsce, ale zaczęły zanikać od roku 1996, gdy Telekomunikacja Polska umożliwiła powszechny dostęp do Internetu poprzez łącze telefoniczne. Przez długi czas do wymiany danych używano raczej serwerów FTP niż protokołu HTTP. Dlatego też pierwsza wyszukiwarka internetowa nazwana Archie nie była stroną WWW, ale usługą pozwalającą przeszukiwać zawartość wielu serwerów FTP.

Początki i upadki gigantów

Z czasem zaczęły powstawać pierwsze katalogi, a później wyszukiwarki stron. W latach 90. większość z nich opierała swoje działanie na prostej analizie metatagów witryny (znaczników używanych do opisu zawartości stron WWW). Pierwszymi wyszukiwarkami, które zdobyły popularność, były najprawdopodobniej Lycos i Infoseek. Oba serwisy zostały uruchomione w 1994 roku. Po kilku latach rozwoju - w 1999 r. - Lycos stał się najpopularniejszym na świecie serwisem internetowym. W 2000 r. został sprzedany hiszpańskiej firmie Terra Networks za ponad 5 miliardów USD. W roku 2004 odkupiła go firma Daum Communications z Korei, jednak tym razem kwota transakcji wyniosła niecałe 100 milionów USD.

Tak w 1998 roku wyglądał słynny serwis AltaVista. Fot. M. Osman, archive.org

W 1995 r. powstała AltaVista, będąca przez kilka lat jednym z głównych graczy na rynku wyszukiwarek. Swoją popularność zawdzięczała niezwykłej w tamtych czasach szybkości. W 1998 r. firma korzystała z 20 maszyn wyposażonych w 64-bitowe procesory Alpha. Wszystkie komputery obsługujące wyszukiwarkę miały razem 150 GB pamięci RAM i dyski twarde o pojemności 500 GB. W tamtych czasach było to spore osiągnięcie. Na przestrzeni lat 1999-2003 AltaVista kilkakrotnie zmieniała właścicieli, a ostatecznie stała się częścią Yahoo!.

Również w 1995 r. powstała wyszukiwarka Excite. I choć szybko zdobyła popularność, to podupadła wskutek błędnych decyzji biznesowych. W 1999 r. doszło do fuzji między firmami Excite i @Home, dostawcą szeroko pasmowego dostępu do Internetu. Zaowocowało to powstaniem firmy Excite@Home. Fuzja była wyceniana na 6,7 miliarda USD, jednak już w trzecim kwartale 2001 r. firma ogłosiła straty w wysokości ponad 60 mln USD. W końcu w 2004 r. wyszukiwarka Excite została zakupiona przez firmę prowadzącą konkurencyjną wyszukiwarkę Ask.com.

Era Google

Uruchomiona w 1997 r. wyszukiwarka Google, wbrew obiegowym opiniom, nie od razu zdobyła wielką popularność. Według danych Media Metrix jeszcze w 2000 r. znajdowała się na szarym końcu listy najpopularniejszych wyszukiwarek. Ponad nią plasowały się m.in. Yahoo!, Lycos, Excite, AltaVista i kilka innych projektów. Twórcy Google przyciągnęli jednak uwagę trafnością wyników opartą na nowym algorytmie PageRank oraz minimalistycznym projektem serwisu. Większość wyszukiwarek od początku swojego istnienia lub po krótkim czasie przypominała rozbudowane portale z poważnym nadmiarem informacji.

Sukces Google nie byłby możliwy bez znalezienia sposobu na uzyskiwanie dochodów z aktywności internautów, czyli monetyzacji ruchu. Rozwiązaniem okazała się sprzedaż nieinwazyjnych reklam tekstowych przy użyciu systemu AdWords. Pierwowzorem AdWords był uruchomiony w 1998 r. przez Billa Grossa serwis GoTo.com,
przemianowany później na Overture. Nie tylko oferował reklamodawcom rewolucyjną możliwość płatności za kliknięcia, ale także nie pobierał opłat z góry. GoTo.com obsługiwał także wyszukiwania w takich portalach, jak AOL i Yahoo!. Nie ulega wątpliwości, że Google wzorowało się na pomysłach Billa Grossa, uruchamiając AdWords. Oskarżenie o naruszenie patentu zakończyło się ugodą i przyznaniem twórcy GoTo.com pakietu akcji Google.

Polskie wyszukiwarki

Również w Polsce powstawały wyszukiwarki internetowe, choć ich historia nie jest równie ekscytująca. W 1996 r. powstały NEToskop i Sieciowid. Własne mechanizmy wyszukujące miały również portale. Z czasem zaczęły jednak korzystać z zagranicznych lub polskich silników wyszukiwawczych, rezygnując z rozwijania własnych technologii. W 2001 r. uruchomiono wyszukiwarkę NetSprint. Nigdy nie zdobyła ważnej pozycji na polskim rynku, ale dzięki współpracy z Wirtualną Polską z silnika NetSprint wciąż korzysta około 0,6% polskich internautów. Dzięki badaniom Gemiusa publikowanym w serwisie Ranking.pl dowiadujemy się także, że następną w kolejności polską wyszukiwarką jest Szukacz.pl. Żadna inna lokalna wyszukiwarka nie jest tak popularna, aby pojawić się w zestawieniu.

Najnowsze trendy

Wśród nowych trendów w wyszukiwaniu warto wymienić wyszukiwanie semantyczne. Wyszukiwarka tego rodzaju musi analizować znaczenie słów, kontekst pytania, gramatykę i wiedzieć, jak poszczególne słowa, frazy czy zagadnienia łączą się ze sobą. Te założenia ma spełniać m.in. Hakia. Rzeczywiście, zdaje się rozumieć wiele zapytań konstruowanych w języku angielskim, choć z pewnością daleko jej do ideału. Drugim coraz wyraźniejszym trendem jest wyszukiwanie w czasie rzeczywistym. Ten pomysł zawdzięczamy szybkiemu rozwojowi serwisów społecznościowych i mikroblogów. Internauci na bieżąco komentują wydarzenia, dyskutują, dzielą się odnośnikami do interesujących witryn i publikują własne materiały. Projekt CrowdEye.com skupia się na analizie wpisów publikowanych na Twitterze. Po podaniu frazy wyświetla popularne linki z nią związane, statystyki użycia, przegląd ostatnich wiadomości i powiązane wyrażenia. Z kolei Collecta.com przeszukuje wpisy na blogach, komentarze, mikroblogi, zdjęcia w internetowych galeriach i serwisy wideo. Jest możliwe, że zarówno wyszukiwarki semantyczne, jak i oparte na analizie danych w czasie rzeczywistym nie zdobędą rynku, ale z pewnością są godne uwagi.

Choć wszelkie wypowiedzi dotyczące przyszłości są bardzo ryzykowne, wydaje się jednak, że przynajmniej w dziedzinie dostępu do informacji jedno jest w miarę pewne: wyszukiwarki będą zawsze. Ilość informacji, których codziennie potrzebujemy, jest bowiem coraz większa, a jednym z najważniejszych sposobów na uzyskanie do nich dostępu jest właśnie użycie wyszukiwarki.

Autor jest dziennikarzem IT współpracującym z takimi tytułami, jak PC World, Internet Maker i Magazyn Internet. Na co dzień swoimi spostrzeżeniami dzieli się na swoim zawodowym blogu.

 
 

Admin wITek

Admin wITek - Maj 2012

Galeria wITka   

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej