Nawigacja:
Rozwiązujemy problemy z konfiguracją oraz obsługą aplikacji i sprzętu IT w urzędach.
Prezentujemy darmowe programy, które bez przeszkód można wykorzystać w urzędzie.
Przemysław Marcinkowski
WWW | Obecnie ogromną wagę przykłada się do estetyki serwisu. Dlatego też webmasterzy w trakcie projektowania strony osadzają w jej źródle informacje w formie licznych animacji, zdjęć czy filmów. Jednak zdarza się, że przez to serwis staje się niedostępny dla osób niepełnosprawnych. Piszemy co zrobić, by uniknąć tego typu sytuacji.
Strony internetowe, bez względu na to czy są to serwisy
jednostek administracji publicznej, czy firm komercyjnych,
wizualnie stają się coraz bardziej atrakcyjne. Zawierają dużo
elementów graficznych, animacji flash, filmów itp. Zdarza się, że
twórcy witryn uważają, iż łatwiej i taniej jest zrobić osobną
wersję tekstową serwisu - czarno-
-białą o wysokim kontraście dla użytkowników z wadami wzroku - a tę
graficzną zostawić jak jest. Jest to niewłaściwe podejście, jednak
obecnie funkcjonuje sporo serwisów, które składają się właśnie z
dwóch wersji - graficznej i tekstowej. Ta pierwsza często pod
względem semantyki kodu XHTML zbudowana jest niedbale, gdyż duża
część informacji dla pewnych grup użytkowników jest niedostępna.
Natomiast wersja tekstowa zazwyczaj spełnia wytyczne WCAG, lecz jak
się okazuje, tylko pozornie. Kiedy przyjrzymy się jej bliżej,
zwykle zobaczymy, że nie zawiera ona wszystkich informacji, które
znajdują się w serwisie graficznym. Jeden z punktów WCAG 1.0 mówi,
że jeśli mimo największych starań nie da się utworzyć strony, która
spełnia wymogi dostępności, wtedy należy w serwisie umieścić
odnośnik prowadzący do alternatywnej strony o takiej samej
tematyce. Z tym że witryna, do której będzie prowadził odnośnik,
musi spełniać wymagania WCAG. Jeżeli nasza strona będzie
nieczytelna i na dodatek nie umieścimy wspomnianego linku, wtedy
informacje zawarte w serwisie dla niektórych użytkowników będą
niedostępne. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by zmienić ten
stan rzeczy.
Każdy element graficzny umieszczony na stronie internetowej powinniśmy opisać atrybutem alt. Jego zawartość musi zależeć od tego, co przedstawia dany obraz. Dzięki temu użytkownicy, którzy z różnych przyczyn nie mogą wyświetlić grafiki w swojej przeglądarce, zobaczą jej alternatywny opis. Kiedy alt nie zostanie przypisany, wtedy przeglądarki i aplikacje czytające (screen reader) mogą odczytać jego nazwę - skutecznie tym samym zamazując przekaz. Najlepiej więc wszystkie graficzne elementy estetyczne lub pozycjonujące zdefiniować w arkuszach stylów CSS.
W alternatywnym opisie powinniśmy umieścić krótką charakterystykę ilustracji - jednak redagując notkę, musimy mieć na uwadze kontekst. Załóżmy, że na witrynie jakiegoś miasta jedno z umieszczonych zdjęć przedstawia prezydenta miasta X. Zatem alternatywny opis może brzmieć "Jan Kowalski - prezydent miasta X". Jeśli to samo zdjęcie będzie obrazować produkt w odzieżowym sklepie internetowym, wtedy atrybutowi alt może być przypisana treść: "Model w jasnozielonej koszuli męskiej". Jeśli chcemy, by charakterystyka była bardziej szczegółowa, wtedy powinniśmy wstawić deskrypcję obok zdjęcia lub stworzyć link, który będzie prowadził do osobnej strony z opisem.
Jeżeli w budowanym serwisie osadzony element flash ma pełnić tylko funkcję ozdobną, to możemy być spokojni - nasza strona w dalszym ciągu będzie dostępna. Problem pojawia się wtedy, gdy animacja ma mieć wpływ na funkcjonowanie strony. Przykładowo, jeśli w witrynie użyliśmy flaszowego menu czy też interaktywnej mapki, musimy mieć na uwadze, że nie każdy internauta będzie mógł zapoznać się z umieszczonymi w serwisie informacjami.
Na pewno problemy będą mieli użytkownicy przeglądarek tekstowych - tego rodzaju narzędzia instalowane są np. w telefonach komórkowych. Co prawda, nowsze modele mobilnych aparatów są już wyposażone w standardowe przeglądarki internetowe, jednak w dalszym ciągu większa część urządzeń tego typu korzysta ze starszych aplikacji, które nie obsługują flasha. Następną grupę, która będzie miała kłopot z odczytaniem informacji, tworzą wszyscy użytkownicy korzystający z programów czytających. Dla nich osadzony flash będzie również niewidoczny. Co prawda, jest pewna szansa na jego odczytanie, ale internauta musi mieć w systemie zainstalowany program czytający JAWS lub Window-Eyes, przeglądarkę IE oraz wtyczkę flash w wersji 6 lub wyżej.
[...]
Autor jest dyrektorem technicznym Agencji IArt oraz uczestnikiem projektu Widzialni. Ponadto jest absolwentem Politechniki Częstochowskiej, specjalistą w dziedzinie dostępności stron internetowych i twórcą systemu CMS NetPanel. Był ekspertem w ogólnopolskiej serii audytów dostępności stron internetowych.
Krajowe Ramy Interoperacyjności. 16 maja br. zostało ogłoszone...
Bezpłatna konferencja o przetwarzaniu danych w chmurze. „Cloud...
Sieć rzeczy. Szacuje się, że w roku 2015 każdy człowiek będzie...
Microsoft i resort gospodarki zapraszają. „Narzędzia elektroniczne...
Wielki skan. Skaner dokumentowy Avision AV620C2+ przeznaczony jest...
Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej