Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Wojciech Nowakowski

Czy blockchain przeniesie nas do cyfrowej rzeczywistości

Prawie do końca XX w. kryptografia kojarzyła się z szyframi władców lub Enigmą. Zwykli ludzie jej nie potrzebowali. Rewolucja cyfrowa i powstanie internetu spowodowały, że pojawił się problem prywatności w tym powszechnym i niekodowanym medium.

Budowa łańcucha bloków

W styczniu 1991 r. ukazał się skromny artykuł w „Journal of Cryptology”1, w którym zaproponowano, by datować dane, a nie medium. Artykuł ten dotyczył tzw. znakowania czasem informacji cyfrowej (ang. timestamping), czyli wprowadzenia do zaszyfrowanej treści również zaszyfrowanej informacji o czasie powstania dokumentu. Kryptografii cyfrowej w zasadzie jeszcze nie było, już wtedy jednak zadawano sobie pytanie, jak zapewnić wiarygodność dokumentów cyfrowych (tekstowych, audio, graficznych czy wideo) istniejących na łatwo modyfikowalnym nośniku dostępnym w Sieci. Jak na przykład zapewnić to, by dokument cyfrowy nie został sfałszowany zmianą znakowania czasem na serwerach w Sieci. W 1992 r. zaproponowano2 włączenie do tego pomysłu tzw. drzewa Merkle (patrz: Wykaz pojęć), co umożliwiło zgromadzenie kilku dokumentów w jednym bloku. W 2002 r. opublikowano propozycję systemu plików sieciowych ze zdecentralizowanym zaufaniem3. Ta propozycja jest właśnie postrzegana jako proto blockchain. Kryptograf Nick Szabo (patrz: itwa.pl/bt), który jeszcze w 1995 r., przewidując korzyści z zastosowania szyfrowanych łańcuchów danych, zaproponował tzw. inteligentne kontrakty (ang. Smart Contracts). Później, w 2005 r., opisał system zbliżony do współcześnie używanego łańcucha bloków dla zdecentralizowanych tytułów własności.

Taki był początek idei łańcucha bloków, czyli ciągu rekordów dotyczących własności, połączonych chronologicznie ze sobą i zabezpieczonych metodami kryptograficznymi. Treść tych rekordów to zwykle skrót kryptograficzny (hash) poprzedniego bloku, znacznik czasu i dane operacji (patrz: Budowa łańcucha bloków). Zgodnie z założeniami blockchain jest odporny na modyfikację danych – jest to bowiem otwarta, ale zabezpieczona, rozproszona księga handlowa, w której można rejestrować zdarzenia między stronami w sposób stały, skuteczny i możliwy do zweryfikowania. Pierwszy łańcuch bloków został sformułowany w 2008 r. przez nieznanego twórcę lub grupę twórców kryptowaluty bitcoin, znaną pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. Łańcuch bloków bitcoina jest księgą główną tej kryptowaluty dla wszystkich transakcji. Dzięki zastosowaniu tej technologii bitcoin stał się pierwszą walutą cyfrową, w której rozwiązano problem podwójnego wydawania pieniędzy bez konieczności istnienia tzw. zaufanej trzeciej strony, np. banku.

Blockchain dziś

Kontrakty, transakcje i ich zapisy definiują nasze systemy gospodarcze, prawne i polityczne. Regulują stosunki między narodami, organizacjami, społecznościami i jednostkami. Narzędzia stworzone do zarządzania tymi stosunkami nie nadążają już za cyfrową transformacją. Tworzą się korki informacyjne, podobne do korków komunikacyjnych w godzinach szczytu. Wydaje się więc konieczne „cyfrowe zreformowanie” administracji, usług prawnych oraz zreorganizowanie mechanizmów przepływów towarów i środków płatniczych. Technologia łańcucha bloków budzi nadzieje na postęp w tych dziedzinach. Jak już wspomniano, jest ona otwartą, rozproszoną księgą, w której można rejestrować operacje między stronami w sposób efektywny, możliwy do zweryfikowania i ciągły. Księga ta może również zapewnić automatyczne rejestrowanie operacji bez udziału człowieka. Możemy nawet wyobrazić sobie rzeczywistość, w której cyfrowo zapisane kontrakty są przechowywane we współdzielonych bazach danych, chronionych przed usunięciem i modyfikacją. Prawnicy, brokerzy i bankierzy staliby się zbędni. Jednostki, organizacje i zaprogramowane maszyny mogłyby same dokonywać wszystkich operacji4.

Potencjał blockchaina jest więc ogromny. Popularne są sądy, że technologia ta zrewolucjonizuje biznes, zredefiniuje firmy i całe gospodarki. Ale niesie też zagrożenia. Nie chodzi tylko o kwestie bezpieczeństwa. Zresztą odnotowane kłopoty bitcoina nie wynikały z systemu, a jedynie z niewłaściwych zabezpieczeń i problemów dystrybutorów. Doświadczenie dotyczące innowacji pokazuje nam, że rewolucje technologiczne muszą pokonać wiele barier – technologicznych, organizacyjnych, a nawet społecznych. Prawdziwa transformacja biznesu i administracji może potrwać jeszcze wiele lat.

[...]

Autor jest informatykiem, emerytowanym profesorem nadzwyczajnym Instytutu Maszyn Matematycznych w Warszawie. Zajmuje się wykorzystaniem metod kryptografii współczesnej w teleinformatyce, w technologii klasycznej i kwantowej.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej