Nawigacja:
Rozwiązujemy problemy z konfiguracją oraz obsługą aplikacji i sprzętu IT w urzędach.
Prezentujemy darmowe programy, które bez przeszkód można wykorzystać w urzędzie.
Mateusz Kamiński
PROJEKT ZMIAN | Zasada neutralności technologicznej to zagadnienie dość odległe decydentom odpowiedzialnym za informatyzację jednostek. Przyczyną tego stanu rzeczy są nie tylko niejasno sformułowane przepisy, ale i brak sankcji za ich nieprzestrzeganie. Czy nowe unormowania mogą zmienić tę sytuację?
Zasada neutralności technologicznej rozwiązań informatycznych jest jednym z unormowań prawnych słabiej znanych prawnikom. Więcej słyszeli o niej chyba informatycy. Jest ona bliska sporej liczbie świadomych użytkowników oprogramowania open source. Wydaje się zresztą, że to głównie tej grupie zależy na przestrzeganiu tej zasady. Tego samego nie można już powiedzieć o ustawodawcy, który ją ustanowił. Nie zadbał on bowiem ani o jasne sformułowanie zasady, ani o wprowadzenie sankcji za jej łamanie. W konsekwencji podczas informatyzacji podmiotów publicznych nie myśli się o neutralności technologicznej. Warto zastanowić się nad tym problemem przed zakończeniem prac nad nowelizacją ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.
"Neutralność technologiczna rozwiązań informatycznych" nie jest obecnie terminem ustawowym. Próżno szukać w prawie polskim jej definicji legalnej. W takim przypadku zazwyczaj sądy pomagają "odczytać" słowa ustawodawcy. Stałoby się tak, gdyby na tle stosowania przepisów dotyczących neutralności technologicznej rozwiązań informatycznych dochodziło do sporów sądowych. Tak jednak się nie dzieje. "Neutralność technologiczna" jest więc jedynie określeniem używanym w nauce prawa nowych technologii.
W polskim systemie prawnym znajdziemy kilka przepisów, które w szerszym lub węższym zakresie nawiązują do koncepcji neutralności technologicznej (patrz: ramka "Przepisy o neutralności technologicznej"). Specjaliści zajmujący się prawem nowych technologii wskazują na konstytucyjne korzenie związanej z tym pojęciem zasady (por. P. Waglowski, "Prawo w sieci. Zarys regulacji Internetu", Warszawa 2005, s. 27, J. Janowski, "Administracja elektroniczna. Kształtowanie się informatycznego prawa administracyjnego i elektronicznego postępowania administracyjnego w Polsce", Warszawa 2009, s. 126). Stanowi ona bowiem jedną z gwarancji równego traktowania osób (w tym osób prawnych) przez władze publiczne i ochrony przed dyskryminacją w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym (por. art. 32 Konstytucji RP). Tak jak wspomnieliśmy, polski ustawodawca ustanowił kilka regulacji mających na celu zapewnienie neutralności technologicznej rozwiązań informatycznych. Niektóre z nich dotyczą jednak tylko wybranych sfer działalności państwa (informacja oświatowa, pomoc społeczna) lub odnoszą się do wąskich zastosowań nowych technologii (podpis elektroniczny). Dlatego w nie będziemy ich tu szczegółowo analizować.
Kluczowe znaczenie dla działalności podmiotów realizujących
zadania publiczne mają przepisy ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o
informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania
publiczne (DzU nr 64, poz. 565 ze zm.), zwanej dalej: "u. inf.".
Dlatego tej właśnie regulacji warto poświęcić najwięcej
miejsca.
[...]
Autor jest prawnikiem. Zajmuje się prawnymi aspektami
informatyzacji publicznej i ochrony zdrowia.
Krajowe Ramy Interoperacyjności. 16 maja br. zostało ogłoszone...
Bezpłatna konferencja o przetwarzaniu danych w chmurze. „Cloud...
Sieć rzeczy. Szacuje się, że w roku 2015 każdy człowiek będzie...
Microsoft i resort gospodarki zapraszają. „Narzędzia elektroniczne...
Wielki skan. Skaner dokumentowy Avision AV620C2+ przeznaczony jest...
Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej