Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Bieńkowski

Monitoruj i chroń

ZABEZPIECZENIA | Prawidłowo zaprojektowane systemy IT powinny nie tylko zapewniać obronę przed włamaniem na serwer przez sieć. W wielu wypadkach najsłabszym ogniwem okazują się bowiem nie tyle elektroniczne, ile fizyczne zabezpieczenia dostępu niepowołanych osób do newralgicznych pomieszczeń.

Prasa fachowa zajmująca się bezpieczeństwem danych bardzo często pomija temat fizycznych aspektów zagrożenia danych. Okazuje się, że około 10-15 procent najgroźniejszych wypadków utraty lub kradzieży istotnych informacji jest związanych z fizycznym dostępem niepowołanych osób do serwerowni i pomieszczeń, w których przechowuje się kopie bezpieczeństwa lub inne cenne dla urzędu dane. A nie od dzisiaj wiadomo, że zawsze najsłabszym ogniwem w systemie ochrony danych jest człowiek.

Dobrze zaprojektowana i prowadzona polityka bezpieczeństwa elektronicznych danych w instytucji powinna, oprócz uwzględnienia systemów wykrywania i zapobiegania zagrożeniom teleinformatycznym, zapewniać również kontrolę dostępu i rejestracji dostępu fizycznego do pomieszczeń. Konieczne jest wprowadzenie systemów alarmowych i monitoringu kluczowych pomieszczeń, w tym serwerowni, oraz wdrożenie procedur postępowania na wypadek różnego rodzaju naruszeń bezpieczeństwa. Istotne jest także zabezpieczenie danych na wypadek katastrof, np. pożaru, poprzez stworzenie zapasowych centrów danych i awaryjnych procedur dotyczących odtwarzania zasobów.

Zacznijmy od zamka

W wielu przypadkach najprostszym sposobem zabezpieczenia serwerowni jest wprowadzenie systemu zamków elektronicznych. Tego typu zamki wykorzystują karty czipowe, zbliżeniowe, czytniki linii papilarnych lub są wyposażone w klawiatury do wprowadzenia kodu. Dzięki temu do pomieszczenia serwerowni mogą wejść tylko osoby do tego upoważnione. Co więcej, karty czipowe i zbliżeniowe są, w odróżnieniu od klucza mechanicznego, dość trudne do skopiowania, co dodatkowo zwiększa stopień bezpieczeństwa. Istotnym aspektem jest to, że w razie zgubienia lub kradzieży karty do zamka cyfrowego wystarczy daną kartę zablokować i wydać kolejną osobie upoważnionej. Dla porównania: zgubienie klucza mechanicznego do serwerowni wiąże się praktycznie z kosztowną wymianą zamków. Trzeba jednak pamiętać, by po stwierdzeniu zaginięcia lub kradzieży karty jak najszybciej ją zablokować, w przeciwnym wypadku osoba nieupoważniona, która dysponuje działającą kartą, może w międzyczasie dostać się do pomieszczenia serwerowni.

Ważną zaletą zamków elektronicznych jest to, że karty służące do ich otwierania mogą być tymi samymi kartami, które są wykorzystywane w systemie rejestracji czasu pracy i dostępu do innych pomieszczeń w urzędzie. Konsultantom czy serwisantom z firm zewnętrznych można przed odwiedzeniem serwerowni wydawać karty tymczasowe lub o czasie dostępu wyznaczonym przez rozkład czasowy, co nie tylko zwiększy bezpieczeństwo, ale ułatwi pracę ochronie instytucji.

Wszelkie zdarzenia mogą być odczytywane i zbierane z poszczególnych elektronicznych zamków za pomocą specjalnej karty zbierającej dane lub - jeśli zamki są podłączone do wewnętrznej sieci IP - bezpośrednio wysyłane do komputerowego systemu rejestracji danych. Dzięki temu administrator może nie tylko sprawdzić, kto i kiedy wchodził do serwerowni, ale i być zawiadamiany za pomocą e-maila lub SMS-a o każdym otworzeniu drzwi do chronionych przez urządzenia pomieszczeń. Co ważne, nowoczesne zamki elektroniczne wyposażone są we własne, niezależne zasilanie - zwykle stosuje się alkaliczne baterie AA.

[...]

Autor jest niezależnym dziennikarzem zajmującym się propagowaniem nauki i techniki.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Admin wITek

Admin wITek - Wrzesień 2010

Galeria wITka   

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej